Ceny gier rosną – czy niedługo za nowości zapłacimy 500 złotych?

Ceny gier rosną – czy niedługo za nowości zapłacimy 500 złotych?

Wraz z zapowiedziami konsol dziewiątej generacji, rynek obiegły informacje na temat podwyżek cen za gry konsolowe z tak zwanego segmentu AAA.

Są to produkcje za największym budżetem, przygotowane z pełnym rozmachem. Nowy standard cen został zmieniony z 249 zł na 349 zł. Czy w przyszłości czekają nas kolejne podwyżki?

Ile zapłacimy za nowe gry?

Wszystko wskazuje na to, że choć obecny wzrost cen gier konsolowych (podrożeją również wersje na komputery osobiste) zabolał wielu miłośników elektronicznej rozrywki, musimy przygotować się na jeszcze gorsze informacje.

Na to przynajmniej wskazują obecne informacje rynkowe. Jak donosi Bloomberg, dotychczasowy standard nie mógł trwać wiecznie. W końcu został ustalony już kilkanaście lat temu. Wciąż zwiększające się nakłady, jakie ponoszą najwięksi producenci, sprawiają, że konsumenci muszą głębiej sięgnąć do portfela.

Co ciekawe, dziennikarze dotarli do informacji, jakoby Sony początkowo chciało narzucić jeszcze wyższe ceny. Zmiana planów nastąpiła dopiero wówczas, gdy internet zalały negatywne opinie na temat NBA 2K21. Gracze wskazywali nie tylko brak większych zmian, ale też wszechobecną monetyzację każdego aspektu rozgrywki. Nawet największym fanom serii trudno przełknąć fakt, iż za grę muszą dać aż 70 dolarów.

Niektórzy producenci (jak na przykład Capcom) nie chcą decydować się na tak odważne ruchy, dlatego ceny na poziomie 70 dolarów będą przez nich dopiero testowane. Głównie przy okazji wydawania największych hitów. Nawet ta strategia pokazuje jednak, że przyszłość dla graczy nie rysuje się w jasnych barwach. Kto wie, czy kolejna podwyżka nie będzie jeszcze bardziej znacząca i czy za 5 lat nowe gry nie będą kosztować nawet 500 złotych.

A może abonament?

Paradoksalnie, pewną nadzieją dla nas, graczy, mogą być abonamenty. Choć przez część firm są mocno krytykowane, zapewniają one odbiorcom dostęp do pokaźnych bibliotek gier – i to nie tylko tych kilkuletnich. A wszystko możemy ograć za jedną, stałą opłatę miesięczną.

Doskonałym na to przykładem jest subskrypcja Xbox Ultimate Game Pass. Za 55 złotych miesięcznie gracze otrzymują dostęp do grubo ponad 100 gier wydawanych na komputery osobiste, konsole Xbox i urządzenia z systemem Android. Co ważne, biblioteka stale się powiększa, czego potwierdzeniem jest dodanie do katalogu produkcji z programu EA Play.

Propozycja Microsoftu jest oczywiście jedną z wielu. Podobne rozwiązanie gwarantuje Sony (PS Plus), do tego dochodzą również abonamenty Humble Bundle i kilka innych inicjatyw, z których warto skorzystać. Zwłaszcza wówczas, gdy nie zamierzacie wydawać blisko 350 złotych nowości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.